7 stycznia 2016

Testuje z TZU #4: SPA Vintage Body Oil - żel pod prysznic z olejkiem makadamia oraz olejek do kąpieli z olejkiem makadamia

Hej Wam! 

Uwielbiam żele pod prysznic i wszystko co z kąpielą związane. Najchętniej nie wychodziłabym z wody wcale. Dużo piany i unoszący się zapach olejku... poezja! Czas relaxu idealny, jeśli ma się do tego dobre produkty. Już niemal miesiąc odkąd w mojej łazience pojawiły się dwa produkty do testowania od Pana Michała, którego serdecznie pozdrawiam!

Przejdźmy do sedna: 

SPA Vintage Body Oil - żel pod prysznic z olejkiem makadamia



Koszt: 15zł/200ml

Zdanie producenta:

"Aromaterapeutyczny żel pod prysznic SPA Vintage Body Oil zawiera olej makadamia, który działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco, poprawia wygląd skóry. Doskonale zmiękcza i uelastycznia skórę, nadając jej aksamitną gładkość. Ekstrakt z bluszczu wykazuje właściwości ujędrniające, pobudza mikrokrążenie, zwiększa lipolizę i stabilizuje tkankę łączną. Witamina A poprawia strukturę i spoistość naskórka, wygładza skórę i redukuje zrogowaciały naskórek, zwiększa produkcję kolagenu i elastyny. Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że prysznic staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów."


Moja opinia:

Butelka jest niestety twarda i pod koniec ciężko jest wydobyć kosmetyk.
Żel ma beżowy, perłowy kolor i gęstą konsystencję, przypominającą balsam do ciała. Ładnie się rozprowadza na skórze, dobrze się pieni i oczyszcza ciało. Nie ma problemu z jego spłukaniem. Mimo, że jest gęsty, to wcale nie jest wydajny. Mi wystarczył tylko na dwa tygodnie codziennego stosowania. Cena do takiej wydajności jest zdecydowanie za wysoka. Zapach powiedziałabym jest neutralny, jest słodki i zarazem trochę mdły. Pachnie jak zmielone orzechy, które lubię - to na plus. Szkoda tylko, że wydajność jest słaba.

SPA Vintage Body Oil - olejek do kąpieli z olejkiem makadamia



Koszt: ok.13zł/200ml

Zdanie producenta:

"Aromaterapeutyczny żel pod prysznic SPA Vintage Body Oil zawiera olej makadamia, który działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco, poprawia wygląd skóry. Doskonale zmiękcza i uelastycznia skórę, nadając jej aksamitną gładkość. Ekstrakt z bluszczu wykazuje właściwości ujędrniające, pobudza mikrokrążenie, zwiększa lipolizę i stabilizuje tkankę łączną. Witamina A poprawia strukturę i spoistość naskórka, wygładza skórę i redukuje zrogowaciały naskórek, zwiększa produkcję kolagenu i elastyny. Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że prysznic staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów. Po kąpieli skóra jest nawilżona i zrelaksowana"


Moja opinia:

Bardzo dobrze się pieni, choć do kąpieli trzeba go wlać trochę, nie jest zbyt wydajny, jeśli chodzi o kąpiel w wannie pełnej piany i olejku.
Do mycia ciała jest bardziej wydajny i równie dobrze pieni się na gąbce.
Dobrze myje ciało, nie pozostawiając skóry suchej, ani ściągniętej.
Skóra jest po nim miękka i gładka w dotyku i subtelnie pachnie, ale już nie tak orzechowo jak jego poprzednik. Szczerze mówiąc, sama nie wiem czym on tak na prawdę pachnie.


Podsumowanie:


Oba produkty godne polecenia, jak ktoś jest takim "maniakiem kąpieli" jak ja. Szkoda tylko, że są mało wydajne. No i opakowania mogli by zmienić, bo ten plastik jest bardzo twardy i są nie małe problemy z wydobyciem kosmetyku, gdy on się kończy.


Pozdrawiam :*
UDOSTĘPNIJ TEN POST

2 komentarze :

  1. Niestety fajne ale trudne w wydobyciu .przepiekne zdjecia musze ci powiedziec cena przystepna

    OdpowiedzUsuń
  2. chociaz mogli zrobic w plastikowym opakowaniu lepiej bybylo wydostac ;-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.