25 lipca 2016

Okiem Sherlocka #7: Z teściową za PAN WRÓG

  

We wcześniejszym poście z tej serii wspomniałam Ci o książce autorstwa Izabeli Milik. Mam nadzieję, że pamiętasz. To właśnie ona będzie tematem tego postu. Myślę, że nie zostanie ci obojętna i sięgniesz po nią(nie zmuszam oczywiście). Jest to jedyna książka która wywołała łzy w oczach, których nigdy dotąd nie miałam czytając podobne książki. Chcesz się dowiedzieć co wywołało łzy, zapraszam do recenzji. 



Tytuł: Z teściową za PAN WRÓG

Autor: Izabela Milik
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 18.09.2015
Ilość stron: 308

Bohaterami tej książki jest para: Rafał i Ola. Od początku, gdy tylko się zobaczyli wiedzieli, że są dla siebie stworzeni. Taka miłość od pierwszego wejrzenia, powiedziałabym. Jak każda zakochana para myślą o przyszłości, ślubie i dzieciach. I takie zdarzenia nadchodzą: Ola zachodzi w ciążę, para bierze ślub, a po dziewięciu miesiącach rodzi się ich syn Miłosz. Wiemy, że nie zawsze jest tak, jak my chcemy. W tym przypadku właśnie tak było.. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ONA.. 

Głównym problemem pary zakochanych była matka Rafała, teściowa Oli. Tu można nawet powiedzieć, że te żarty o teściowej są prawdziwe. Para nie miała łatwo już na samym początku, zwłaszcza Ola. Teściowa pokazywała jej, kto tu rządzi.. Chociaż jej zdaniem wszystko robione jest z myślą o synowej. Co ciekawe dziwi mnie, że Rafał, który przecież ciągle kłócił się z rodzicami, wiedział, że są nieznośni. Nawet bardzo. Mimo to, nie rozumiał Oli, której ich obecność powoli rujnowała życie.

Z teściową za PAN WRÓG to lekka, może nie do końca, historia pokazująca dramat młodej, silnej kobiety, która zostaje zniszczona przez swoich teściów, w szczególności przez teściową. I choć porusza ona dość specyficzny problem relacji z teściami, to nie można się przy niej nudzić. Świetna fabuła i ciekawe dialogi, pozwolą Ci oderwać się od rzeczywistości. 

Byli czyści! Mogli zacząć zapisywać się od nowa. Nie mogli jednak przewidzieć, czy szczęśliwi dopiero będą, czy też już byli, nie wiedząc o tym.

Ja, romantyczka .. wierzyłam do ostatnich stron, że uwolnią się od rodziców Rafała. Na takie zakończenie nie byłam w ogóle przygotowana... Płakałam przed dłuższą chwilę i nadal o tym myślę. Życie potrafi być brutalne, ale jakim kosztem... 


Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuje wydawnictwu Novae Res




1 komentarz:

  1. Mam w planach - sąsiadka mi podrzuciła i tak czeka ta książka na swoją kolej. Zobaczymy, kiedyś, jak się już ogarnę, przeczytam na pewno, chociaż słyszałam wiele negatywnych opinii o tej książce. Jak pisałam - zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń