8 stycznia 2017

Kuchcik #8: Dragon fruit


Jakiś czas temu dodałam zdjęcie tego owocu z zapytaniem, czy ktoś próbował. Otóż nie spodziewałam się tego co będzie. W komentarzach pojawiały się pytania: Co to za owoc? Jak smakuje? Dodatkowo oprócz komentarzy były też wiadomości prywatne. Gdybym miała odpisać każdemu z osobna, zajęłoby mi to cały dzień. I wtedy wyszła moja myśl - idealny post na bloga. Tu każdy zainteresowany dowie się, co to jest i jak on smakuje. Zapraszam! :)
Dragon Fruit

(smoczy owoc, pitaya, truskawkowa gruszka)


Na zdjęciu powyżej widzicie ten owoc jeszcze przed rozkrojeniem. Prezentuje się interesująco. Jadalny w tym owocu jest tylko miąższ. Miąższ, który zawiera czarne pestki (podobnie jak w kiwi), spożywany jest na surowo. W smaku jest trochę mdły, powiedziałabym nawet, że jest bez smaku. Często stosowanym sposobem na poprawienie smaku jest schłodzenie owocu. Wtedy po schłodzeniu jest słodszy. Konsystencja jego jest niczym jak soczysta gruszka. Skórki są niestety niejadalne.


Smoczy owoc można jeść bezpośrednio, czyli na surowo oraz w postaci deserów. Podobno, ale nie wiem czy to prawda, ten owoc wspomaga odchudzanie. Także kobietki.. Oprócz grejpfrutów, które są gorzkie, przez co niechętnie po nie sięgamy, mamy zamiennik i to słodszy!


UDOSTĘPNIJ TEN POST

4 komentarze :

  1. Ciekawy owoc i może kiedyś go spróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi on nie smakuje za to jako przetworzony sok czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc dla mnie paskudny ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.