11 lipca 2016

Testuje z TZU #10: Odżywka do włosów


Pisząc ten post jestem tak cudownie zmęczona zarówno fizycznie, jak i psychicznie, że endorfiny wprost się ze mnie ulatniają. Tym razem mam coś dla tych, co mają "bzika" na punkcie swoich włosów. Poniekąd ja również się zaliczam do tych osób, stąd też wybór padł na odżywkę do spłukiwania. Była też druga wersja bez spłukiwania, ale z racji, że mam inną to nie brałam.

odżywka do włosów hegronKoszt: ok. 8zł/500ml

Zdanie producenta:

"Balsam przywracający włosom naturalną miękkość po umyciu. Odbudowuję i wygładza włosy, nadaje elastyczność i blask. Działa antyelektrostatycznie. Przeznaczony dla wszystkich rodzajów włosów, a szczególnie zalecany do włosów po trwałej."


Moja Opinia

Zacznę od tego, że jako odżywka spisuje się średnio przy włosach do pasa. Konsystencja jest wodnista, a przy tak dużym otworze często wylewa jej się za dużo. Opakowanie jest niepraktyczne. Mocnym plusem tej odżywki jest zapach. Pachnie obłędnie! Szkoda tylko, że nie zrobiła z moimi włosami nic, po za małym incydentem. Po aplikacji odżywki na moje włosy największym problemem było rozczesanie. W jednym miejscu nie mogłam ich rozczesać, niestety musiałam obciąć trochę włosów, nad czym ubolewam, bo słyszałam dużo o niej dobrego. Po za tym bardzo obciąża włosy i szybciej się po niej przetłuszczają. Dałam do przetestowania mężowi oraz mamie, z racji tego, że mają krótsze włosy. U nich spisała się o wiele lepiej niż u mnie. Po tym mogę stwierdzić, że ta odżywka jest rekomendowana dla osób z krótkimi włosami(max. do ramion). 

Kosmetyk do testów otrzymałam w ramach współpracy z Twoje Źródło Urody. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji.


2 komentarze: