Lato pełną parą, temperatury coraz większe. Co prawda wczoraj były imieniny Anny i Hanny. Z tego co wiem, to wtedy się mówi, że po "Anki i Hanki są zimne poranki" - czy tak będzie, zobaczymy.. Jak na razie się na to nie zapowiada. Wiadomo, że w taki upał nie da się stać przy garach i potem jeść ciepły obiad. Dlatego też mam dla Was przepis jak widać po zdjęciach sprawdzony i pyszny, na chłodnik. Moim zdaniem jest to niezłe rozwiązanie na upalne dni. Zapraszam! :)
