Pamiętasz te czasy, kiedy to się odliczało dni do wakacji, snuło się plany już w ostatnich miesiącach nauki? Ja doskonale pamiętam. Najgorsze były ostatnie dwa miesiące - słońce za oknem, ciepło, a ty spocona od ciężaru plecaka. Masakra..
Brakowało mi takich postów jak ten, nie mogłam nic sensownego znaleźć, aż do dzisiaj. Zostałam wyróżniona i nominowana przez kochaną Natalię z bloga Zaczytana Weni, za co bardzo dziękuję! Skłoniła mniedo napisania kilku odpowiedzi. Jeśli interesuje cię ta tematyka zapraszam!
Nieplanowana ciąża może wywrócić świat do góry nogami. O taaak.. znam to z własnego doświadczenia. Uprzedzając pytania, tak synek był nie planowany. Wiadomo wszystkie plany i marzenia poszły w odstawkę. Liczył się tylko on i do dzisiaj jest moim priorytetem.
Patrzę na swoje logo, na okładce "Pędzle w kieliszku" i zaczynam wierzyć w to, że marzenia się spełniają! Nawet te, o których myślałam, że są nierealne. To takie cudowne uczucie! Warto marzyć! :)
Pamiętasz te czasu młodości, kiedy to się wyczekiwało wakacji? To było coś! Czas wolny od szkoły, zero nauki, można było siedzieć do późna. Najgorsze co mogło się przydarzyć to deszcz, albo nuda. Zawsze chcieliśmy spędzić wakacje jak najlepiej, nie tracić ani minuty. Tak samo ma tytułowa Lilka, lecz niestety coś popsuło jej plany..
Przeglądając posty zauważyłam, że dawno nic nie recenzowałam, co nie zmienia faktu, że czytam nadal. Trochę się tekstów uzbierało, a mi syn teraz trochę przy chorował to wieczorami nadrobię zaległości. Wiktor uwielbia gdy siadam obok niego z książką i czytam mu na "dobranoc". Widzę jaką mu to przyjemność sprawia. Słucha uważnie, opowiada czasami co mu się podobnego przytrafiło, aż do momentu zaśnięcia. Dzięki temu śpi spokojnie, nie ma koszmarów nocnych, mniej duchów się boi. Takie czytanie ma wiele plusów. Rozwija nie tylko wyobraźnię, czy też skłania do myślenia, ale głównie dziecko czuję bliską więź z rodzicami.
Pamiętacie jeszcze akcję Book Tour prowadzony przez Klaudię z Nowe Horyzonty[KLIK] albo Marzenę z Matka Puchatka[KLIK]? Tak mi się ta akcja spodobała, że wzięłam udział w kolejnej. Tym razem, tę akcję prowadzi Kasia z Poligon Domowy[KLIK]. Powtórzę się może po raz któryś, uwielbiam tą akcję, brawo dziewczyny za zorganizowanie i cierpliwość! Jeśli jeszcze ktoś z Was tu czytających nie wie, co to za akcja, zapraszam dorecenzjiŚcieżki życia, gdzie pokrótce opisałam na czym polega ta akcja. Przy okazji możecie również przeczytać recenzję ostatniej książki w ramach tej akcji, Antyczłowiek.
Długo tu nic nie pisałam. Niestety ten rok nie należy do najlepszych.. powiedziałabym nawet, że jest najgorszym jaki miałam. Mam nadzieję, że u Was lepiej. Przechodząc do sedna mam dla Was recenzję książki, która jest krótka, ale godna uwagi.
Pamiętacie jeszcze akcję Book Tour prowadzony przez Klaudię z Nowe Horyzonty[KLIK]? Tak mi się ta akcja spodobała, że wzięłam w drugiej udział. Tym razem, tę akcję prowadzi Marzena z Matka Puchatka[KLIK]. Powtórzę się może po raz któryś, uwielbiam tą akcję, brawo dziewczyny za zorganizowanie i cierpliwość! Jeśli jeszcze ktoś z Was tu czytających nie wie, co to za akcja, zapraszam dorecenzjiŚcieżki życia , gdzie pokrótce opisałam na czym polega ta akcja.
Dzięki uprzejmości Pani Edyty miałam okazje najbliższe dni spędzić w towarzystwie Weronki i Julki. To był czas takich emocji jak nigdy dotąd nie miałam. W sumie, to nadal mam w głowie mnóstwo pytań, a chęć poznania autorki jest większa niż na początku. Zapraszam do recenzji!
Och ile ta książka miała przygód zanim dotarła do mnie. Na szczęście udało się i mogłam się nią nacieszyć. Dzisiaj przybliżę trochę, o czym ona jest, bo tytuł na pewno cię skusił, prawda?
We wcześniejszym poście z tej serii wspomniałam Ci o książce autorstwa Izabeli Milik. Mam nadzieję, że pamiętasz. To właśnie ona będzie tematem tego postu. Myślę, że nie zostanie ci obojętna i sięgniesz po nią(nie zmuszam oczywiście). Jest to jedyna książka która wywołała łzy w oczach, których nigdy dotąd nie miałam czytając podobne książki. Chcesz się dowiedzieć co wywołało łzy, zapraszam do recenzji.
Będąc na targach książki w Warszawie zupełnie przypadkowo natknęłam się na moją idolkę z dzieciństwa. Jest nią Joanna Jabłczyńska. Uwielbiam ją odkąd zaczęłam oglądać serial dla młodzieży "Trzy szalone zera" - znasz na pewno. Może wyda się to głupie, ale oszalałam po informacji, że Ona wydała książkę. Wiedziałam, że muszę ją mieć, a tu jeszcze taka okazja, żal nie wykorzystać.
Po namowach Klaudii z bloga Nowe Horyzonty [KLIK] zgłosiłam się do akcji Book Tour. Na pewno widzieliście już tą akcje nie raz. Pokrótce napisze Wam o co chodzi z całą akcją. Jest to tzw. wędrówka książki. Książka, w tym przypadku Ścieżki życia wędruje do pierwszego blogera, który po przeczytaniu, zrecenzowaniu, zrobieniu zdjęć oraz wpisaniu się do książki, przesyła ją kolejnemu. Natomiast ostatnia osoba przesyła powieść autorce i na tym kończy się akcja.
,,Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę'' to pierwsza część z cyklu "Będę Cię", mam nadzieję, że nie ostatnia. Gdyby nie Klaudia z Nowych Horyzontów[KLIK], tej recenzji by nie było. Oczywiście dziękuje jej z całego serca za podzielenie się ze mną informacją. Przyznam się bez bicia, że jest to moje pierwsze spotkanie z polskim kryminałem. Czy jest tak dobry jak te obcojęzyczne? Czy polski pisarz jest gorszy niż inni? Przekonasz się dalej...