12 lutego 2016

Przereklamowany chwyt!

Hej Wam!

Słyszeliście o tym, że luty stał się miesiącem zakochanych. Wszędzie roi się od serduszek, amorków itp. Tylko z sprawą jednego święta, które jest w połowie lutego. Jakiś czas temu o tym Wam wspominałam, że nie rozumiem tego święta. O tu [klik]. 

Walentynki (ang. Valentine's Day) – coroczne święto zakochanych przypadające 14 lutego. 
Zwyczajem w tym dniu jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne (często pisane wierszem). Stałym niemalże elementem walentynek jest wzajemnie wręczanie sobie walentynkowych ozdobnych karteczek. Czerwone, najczęściej w kształcie serca, opatrzone walentynkowym wierszykiem, a często i miłosnym wyznaniem. Ze świętem łączy się również zwyczaj obdarowywania partnera walentynkowymi upominkami w postaci kwiatów, słodyczy, pluszowych maskotek jak również bardziej osobistych elementów garderoby.


Wystarczy wyjść na miasto, aby udekorowane na czerwono wystawy sklepów krzyczały: "Wejdź! Kup coś! Daj swojej drugiej połówce!" Spośród dziesiątek rzeczy nie brakuje niczego, co mogłoby się kojarzyć z Walentynkami. Napisy Kocham cię i I love you próbują się wzajemnie przezwyciężyć w bitwie o popularność wśród przedmiotów codziennego użytku. Gdzieś obok kartki z wyznaniami miłości zasłaniają te zwyczajne, związane z urodzinami czy imieninami. To tylko kolejne Walentynki i kolejna okazja dla handlarzy na niemały zarobek.
Absurd... Gdy się na prawdę kogoś kocha, nie potrzeba do tego jakiegoś święta, by to pokazać. Prawdziwie zakochani w sobie ludzie okazują to cały czas, a nie tego jednego dnia, tak?
Nie wiem, czy społeczeństwo jest tak naiwne(nie obrażam tu nikogo), czy też może nie chcą tego widzieć, że to tylko raj dla firm. Co roku sklepy zasypywane są upominkami dla zakochanych. W amoku ludzie zapominają o tym, co naprawdę ważne: o miłości i bliskości drugiej osoby. 



A jakie jest Wasze zdanie o Walentynkach?




UDOSTĘPNIJ TEN POST

12 komentarzy :

  1. Ja nie obchodzę walentynek, poniekąd zgadzam się z Tobą :) Kochać trzeba 365 dni, a nie tylko 14 lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda jest niestety taka, że teraz wszystkie święta zrobiły się komercyjne do granic możliwości. Nie tylko walentynki, ale i Boże Narodzenie, Wielkanoc, dzień Wszystkich Świętych ozwany Halloween i w zasadzie to każde święto z okazji którego można cokolwiek sprzedać. Ludzie nauczyli się kupować różne głupoty, zamiast dawać prezenty od serca. Bo tak jest szybciej i prościej. Przedsiębiorcy sprytnie to wykorzystują, oferując co raz to nowe cuda na różne okazje. A ludzie to kupują, więc robi się tego więceeej i więceeeeej...

    OdpowiedzUsuń
  3. My nie obchodzimy walentynek. Nie robimy sobie prezentów, jest to dla nas zwykły dzień. Osobiście wolę jak ktoś pamięta o moich urodzinach czy rocznicy ślubu, a nie w święto, które jest nagłaśniaNe z każdej strony ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie obchodzę, ale też nie krytykuję :) Zgadzam się z Aleksandrą, że wszystkie święta są strasznie komercyjnie. Moim zdaniem to zależy od ludzi jak do tego podchodzą. Takie święta jak walentynki traktuję raczej jako pretekst spotkania się z przyjaciółmi np.nocne seanse w kinie. Ale w sumie nie różnią się te spotkania od tych w normalne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie to okazja do spędzenia czasu z ukochaną, ale nie kupujemy sobie zazwyczaj nic drogiego jeśli w ogóle to robimy. A jeśli już coś sobie kupujemy to jest to książka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja raczej nie obchodzę walentynek, ale też nie mam nic przeciwko do tego święta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Popieram Cię, już po prostu rzygam tymi serduszkami. Bleh. Wszystko jest takie qrwa sztuczne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz w 100% rację, jak sie kocha drugą połówkę to codziennie się ma walentynki:) Też nie mam parcia na serduszka i inne duperelki,ale miło jest jak ktoś o nas pamięta i nie mówię tu o prezentach tylko o geście:)

    http://dzastinnel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Walentynki to fajne święto, jak dla mnie, aby uczcić swoją miłość do drugiej osoby. Nie chodzi mi o jakieś wielkie prezenty ze sklepów, ale miło spędzony czas przy kolacji przy świecach. Podczas codziennej bieganiny nie ma na to czasu. Walentynki nie są takie złe, tylko trzeba rozważnie z nich korzystać jak z każdych innych świąt oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie obchodze walentynek, jest to dla mnie zwykly dzien. Jak slysze czesto od kolezanek "co moglabym mu podarowac na walentynki" to az mnie skreca. Jeden dzien w roku gdzie wiekszosc nagle przypomina sobie o drugiej polowce.. 0

    OdpowiedzUsuń
  11. Według mnie walentynki to kolejna w roku okazja, żeby pomimo ciążących na głowie obowiązków i olbrzymiego stresu spędzić ze sobą więcej czasu i nie szukać wymówek (zwykle bez okazji jest to "przełóżmy to na kiedy indziej, kochanie, mamy tyle roboty, zamiast gdzieś wychodzić zamówmy jedzenie do domu/ obejrzyjmy film na laptopie") ;)
    I nie mówię tu o kupowaniu tandetnych serduszek, bo tego akurat chyba nigdy nie zrozumiem, ale romantyczny weekend we dwoje w dobrym hotelu i/lub spa albo szybki, weekendowy wypad na zagraniczną wycieczkę działa cuda - zarówno, jeśli chodzi o "naładowanie akumulatorów", jak i dla przypomnienia sobie, jak to jest być znowu zakochanym jak te 7 lat temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajjne świeto ale uczucia kto kocha się co dzień okazuje ;-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.